Reklama
Newsletter

SPAWARKA INWERTOROWA - DZIECKO EWOLUCJI CZY REWOLUCJI?


 

 

Historia spawalnictwa nie jest zbyt długa, bo choć sposoby topienia metalu znane już były w starożytności, to we współcześnie rozumianym pojęciu zaczęła się ona w XIX wieku. Od tamtej pory nie przestaje się rozwijać. Obecnie jednak skupia się nie tyle na poszukiwaniu nowych metod, ile na ulepszaniu już praktykowanych, w tym zwiększaniu ekonomiczności, podnoszeniu komfortu i, co najważniejsze, na bezpieczeństwie pracy spawacza.

 

Zmierzch spawarek transformatorowych?

 

Wraz z rozwojem technologii zmienia się charakterystyka narzędzi i urządzeń. Przykładem jest spawarka inwertorowa, która już jakiś czas temu rozgościła się na rynku spawalniczym. Pod wieloma względami bardzo różni się od swojej poprzedniczki, która z uwagi na konieczność wbudowania na stałe dużego transformatora (takie urządzenie potrzebuje mnóstwa energii i musi „nasycić” się prądem), ma toporne gabaryty i sporą masę. Jest ciężka i nieporęczna, aby ją przenieść z miejsca na miejsce, pracownik potrzebuje specjalnego wózka. Zasilana najczęściej z sieci trójfazowej z napięciem o mocy 400 V, które jest opcjonalnym rozwiązaniem w prywatnych przyłączach (standardowo wynosi 320 V), wymaga użycia prostownika spawalniczego. To zaś podnosi możliwość wystąpienia awarii i sprawia, że sama czynność jest uciążliwa i skomplikowana.

 

Tajemnicza płytka z elektroniką

 

Zanim jednak możliwe stało się wielkie entréespawarki inwertorowej, która stała się przełomem w branży, musiało dojść do pewnego wydarzenia. Było nim pojawienie się małego, ale jakże genialnego rozwiązania technologicznego, jakim jest energoelektroniczny przekształtnik napięcia – inwertor, od którego spawarka inwertorowa bierze swą nazwę. Ta mała płytka naszpikowana elektroniką całkowicie odmieniła nie tylko profil samego urządzenia, ale także oblicze samego procesu spawania. Jak to się dzieje?

 

Sekret wyższej częstotliwości

 

Działanie takiego falownika przebiega etapowo. Na początku odbywa się filtrowanie i prostowanie pobranego z sieci elektroenergetycznej prądu przemiennego, aby w drugiej fazie klucz inwertora „wyprostowany” już prąd ponownie przetransformował w przemienny, lecz teraz o znacznie wyższej częstotliwości. Umożliwia to precyzyjniejsze ustalenie parametrów prądu podczas spawania i stabilniejszą pracę. Ostatni etap to obniżenie i zrównanienapięcia pozyskanego z klucza inwertora z poziomem jarzenia się łuku spawalniczego. Dzieje się to za sprawą malutkiego transformatora.

 

 

 

Nowoczesna spawarka inwertorowa

 

Los spawarek transformatorowych wydaje się być przesądzony? Niezupełnie. Wciąż jeszcze są w użyciu, ale z całą pewnością przyszłość należy do zgrabnych, kompaktowych spawarek inwertorowych, w których możliwe jest ustalenie natężenia prądu potrzebnego do zajrzenia łuku elektrycznego z dokładnością do 1 A. W ogromnym stopniu podnosi to komfort pracy, obniża koszty zużycia energii i zwiększa bezpieczeństwo użytkowania. Nie bez znaczenia pozostaje również fakt, że możliwe jest podłączenie takiego urządzenia do standardowej sieci z napięciem 230 V, a skromne rozmiary i ciężar (zdjęcie:spawarka inwertorowaStamos Germany S-MMA-160-I waży 2,8 kg) pozwalają na spakowanie i przenoszenie spawarki w niewielkiej poręcznej torbie z paskiem na ramię.

 

Źródło: w artykule wykorzystano dane techniczne oraz zdjęcia spawarek inwertorowych ze strony: http://emaks.pl/spawanie/spawarki-tig.html.

 

 

  

Komentarze

Walasek

2016-02-24 00:19

Mam tego prosiaczka od paru miesięcy. Jest Super!